Ciekawe miejsca w Polsce: Bacówka Zakopiańczyk

Myślę że większość z nas, podróżujących do Zakopanego, nie wyjedzie stamtąd, dopóki nie posmakuje dobrych, góralskich oscypków. A gdzie takie znajdziemy? Mam swoje nowoodkryte, ulubione miejsce!

Według mnie nie ma lepszych serków góralskich niż te serwowane na ciepło na górskim szlaku w dymiących się bacówkach. Zdobyliśmy już szczyt, schodzimy zboczem gór podziwiając rozległe panoramy, strudzeni wędrówką wracamy do schroniska po gorącą herbatę.

Góralskie lizaki / fot. Dziewczyna Endorfina

Po chwili odpoczynku kierujemy się do wyjścia ze szlaku. Drogę powrotną umila nam śpiew ptaków, szum górskich potoków, mijamy drewniane chatki i moim zdaniem nie ma nic lepszego na regenerację sił po górskiej wyprawie, jak skosztowanie ciepłego oscypka z łyżką żurawiny. Górale serwują w bacówkach także inne specjały, które – jeśli ktoś lubi poznawać nowe smaki – warto doświadczyć.

Owieczki hasające przy Bacówce / fot. Dziewczyna Endorfina

Gdzie kupić najlepsze oscypki w Zakopanem?

Świeże, ciepłe oscypki z żurawiną są bezapelacyjnie najlepsze, ale jeśli wyjazd dobiega końca nie zawsze mamy możliwość, aby biec na szlak po ciepłe oscypki, które w samochodzie będzie czekała wielogodzinna podróż.

Cukierki i krówki / fot. Dziewczyna Endorfina

Na Krupówkach nigdy nie chciałam kupować oscypków z kilku powodów:

  • spaceruje tamtędy bardzo dużo ludzi, kurz się unosi, a sprzedający nie zawsze posiadają lodówkę;
  • sprzedawcy często są zniecierpliwieni i nie zawsze zgadzają się na degustację;
  • ceny oscypków na Krupówkach mogą być wyższe niż w pozostałych miejscach w Zakopanem, a nawet droższe niż na szlaku.

Dobre oscypki w Zakopanem

Szeroki wybór serków i wyrobów / fot. Dziewczyna Endorfina

Gdzie kupuję serki góralskie? Jeśli wracam z wędrówki górskiej, oczywiście zatrzymuje się w bacówce na szlaku i jeśli mam taką możliwość wracam po serki właśnie na szlak. Ale nie zawsze jest taka możliwość.

Regionalny browar / fot. Dziewczyna Endorfina

Ostatnio przed wyjazdem do domu kupiłam serki w Bacówce Zakopiańczyk w Zakopanem. I powiem Wam, że to miejsce zrobiło na mnie spore wrażenie.

Bacówka z owcami w środku Zakopanego

Degustacja serków / fot. Dziewczyna Endorfina

Jest to niepozorna chatka, która skrywa w sobie prawdziwe skarby. Ale zanim powiem Wam, co znajduje się w środku Bacówki Zakopiańczyk najpierw opowiem Wam, co przykuwa uwagę i zachęca do odwiedzin.

Na zewnątrz Bacówki Zakopiańczyk zbudowana jest niewielka zagroda, w której goszczą owieczki! Owieczki są oswojone i bardzo przyjaźnie nastawione do ludzi. Nie boją się, przyzwyczaiły się już do obecności człowieka, same się garną, można wyciągnąć rękę i je pogłaskać.

Fajne te owce 🙂 / fot. Dziewczyna Endorfina

Serio! Można je nawet nakarmić, a jedzą z dłoni. O godz. 10:00 odbywa się oficjalne karmienie owieczek, w którym każdy może wziąć udział. Dowiedziałam się też, że w sezonie, kiedy są małe owieczki, Bacówka organizuje konkursy dla dzieci. Dziecko, które wylosuje karteczkę z największą liczbą może nakarmić maleńką owieczkę z butelki. Dla dzieciaków na pewno jest to świetna frajda!

Co kupimy w Bacówce Zakopiańczyk?

Przetwory domowe / fot. Dziewczyna Endorfina

Wchodzisz do chatki i widzisz dookoła półki, uginające się pod ciężarem smakołyków. Znajdziesz tu różnego rodzaju przetwory, marynowany czosnek niedźwiedzi w słoiczkach, konfitury, miód i wiele innych pyszności. Wybór jest bogaty, towaru dużo, wszystko precyzyjnie opisane i każdy słoiczek posiada cenę.

Podoba mi się ten porządek i jasne zasady. Dzięki prawidłowemu oznaczeniu cen produktów unika się też niezręcznych sytuacji i nie pyta co chwilę ile kosztuje to, a ile tamto.

Bez komentarza / fot. Dziewczyna Endorfina

W lodówkach leżą serki o różnym kształcie i wyglądzie. Jeśli zapytacie na pewno dowiecie się, czym jeden serek różni się od drugiego, na przykład gałka od oscypka i czym jest bundz. Dowiedziałam się sporo na temat serków i nawet o życiu owiec. 😊

Obsługa jest super, na luzie, można pogadać, no i zjeść! Tak, zjeść, bo tym czym wyróżnia się Bacówka Zakopiańczyk jest degustacja produktów. Serki są pokrojone, żurawina stoi obok i trunki również.

Bogata oferta regionalnych piw / fot. Dziewczyna Endorfina

Pierwszy raz jadłam bundz, a że lubię jeść i poznawać nowe smaki, nie trzeba było mnie zachęcać. To było tak smaczne, że wzięłam wszystkie: z czosnkiem niedźwiedzim, chilli i czarnuszką. A co ważne, mamy możliwość próżniowego pakowania. Na długą trasę super, no i można dać komuś w prezencie, bo dłużej zachowuje świeżość.

Degustacja, żurawina pyszna / fot. Dziewczyna Endorfina

Wybór serków i degustacja na solidne TAK. Ale jak już się zje, to by się coś wypiło.

I teraz dwa zdania dla osób pełnoletnich. Regionalnych alkoholi jest tam zatrzęsienie. Począwszy od różnego rodzaju piw, wódek, po nalewki (polecam cytrynowkę).

Góralskie trunki / fot. Dziewczyna Endorfina

Bacówka Zakopiańczyk w Zakopanem: owce i degustacja

Bacówka Zakopiańczyk / fot. Dziewczyna Endorfina

Jakbym miała w kilku słowach podsumować swoją wizytę w Bacówce Zakopiańczyk, powiedziałabym, że życzyłabym więcej takich miejsc. Miejsc, w którym wszystko ze sobą gra: na zewnątrz pasą się owieczki, które można poczochrać, w środku bogactwo smaku w rozsądnych cenach i do tego profesjonalna obsługa.

Fajnym pomysłem mogłyby się okazać jeszcze serki z grilla. Myślę, że chętnych do konsumpcji serków na ciepło nie zabraknie. Ewentualnie można pomyśleć o włączeniu góralskiej muzyki i rozbudowie Bacówki. Chociaż trzeba przyznać, że mała, ciepła izdebka ma swój klimat.


A gdzie pójść jak pada deszcz? Sprawdź czy warto pójść do Iluzja Park w Zakopanem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj