Amazfit Active 3 Premium po kilku miesiącach – czy nadal jest premium?

Smartwatch, który kosztuje wyraźnie mniej niż topowe modele Garmina, Apple czy Samsunga, a jednocześnie oferuje szafirowe szkło, bardzo jasny ekran AMOLED, mapy offline, GPS, ponad 170 trybów sportowych i baterię, która według producenta może działać nawet 12 dni? Brzmi trochę zbyt dobrze.

Pierwsze wrażenie można zrobić łatwo. Znacznie trudniej sprawić, żeby smartwatch po kilku miesiącach nadal był urządzeniem, po które chętnie sięgamy każdego dnia.

Dlatego tym razem nie będzie to tylko opis specyfikacji. Sprawdzam, jak Amazfit Active 3 Premium sprawdził się po kilku miesiącach użytkowania, które funkcje rzeczywiście wykorzystuję i czy dzisiaj, wiedząc już o nim znacznie więcej, kupiłabym go ponownie.

Amazfit Active 3 Premium — moja ocena po kilku miesiącach

⭐ Moja ocena: 8,8/10

  • Ekran 9,5/10
  • Komfort 9/10
  • Bateria 9,5/10
  • Funkcje sportowe 9/10
  • GPS 8/10
  • Apikacja Zepp 8/10
  • Funkcje smart 7,5/10
  • Cena 10/10

Dla kogo?
Przede wszystkim dla osób, które chcą zacząć biegać bardziej świadomie, ale także dla bardziej doświadczonych użytkowników szukających dużej liczby danych treningowych.

Nie dla kogo?
Dla osób, które szukają przede wszystkim rozbudowanego smartwatcha z dużym wyborem aplikacji, usługami Google i mocnym ekosystemem smart.

Największy plus:
Połączenie bardzo dobrych funkcji sportowych z długim czasem pracy na baterii w cenie znacznie niższej niż wiele zegarków

Największy minus:
GPS jest wystarczający do większości treningów, ale w trudniejszych warunkach nie zawsze zapewnia idealną dokładność. Brakuje tutaj dwupasmowego GNSS.

Czy kupiłabym ponownie?
TAK

Amazfit Active 3 Premium – pierwsze wrażenie

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Amazfit Active 3 Premium, pomyślałam: to może być naprawdę ciekawy zegarek dla biegaczy.

Nie jest ogromny, nie wygląda jak sprzęt wyjęty prosto z laboratorium NASA, a mimo to producent upchnął w nim całkiem sporo funkcji, które kojarzyłam raczej z bardziej zaawansowanymi zegarkami sportowymi.

Mamy tutaj między innymi próg mleczanowy, VO₂ max, analizę obciążenia treningowego, regenerację, Zepp Coach (zobacz funkcję), mapy offline i ponad 170 trybów sportowych. Jest nawet monitorowanie zużycia butów biegowych.

I właśnie ten ostatni element szczególnie mnie zaciekawił.

Bo o ile większość z nas pamięta o treningu, tętnie czy tempie, to z butami bywa różnie. Biegamy, kilometrów przybywa, a potem nagle okazuje się, że nasze ukochane buty dawno powinny przejść na emeryturę.

Wygląd, ekran i komfort noszenia

W pudełku znajdziemy: smartwatch, pasek, ładowarkę, dokumentację.

Sam zegarek jest lekki i na nadgarstku nie sprawia wrażenia ciężkiego sportowego sprzętu. Koperta ma 45 × 45 × 11 mm, a jej ramkę wykonano ze stali nierdzewnej. Z przodu znalazł się 1,32-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 466 × 466 pikseli, którego maksymalna jasność sięga 3000 nitów.

I tutaj zatrzymam się na chwilę. Ten ekran jest naprawdę mocnym punktem tego zegarka.

3000 nitów brzmi jak liczba z kategorii „po co aż tyle?”, dopóki nie wyjdziemy z zegarkiem na słońce. Wtedy dodatkowa jasność przestaje być marketingową ciekawostką, a zaczyna być po prostu wygodna. Do tego dochodzi szafirowe szkło, które znacznie lepiej chroni ekran przed zarysowaniami niż standardowe szkło.

Po kilku miesiącach użytkowania doceniam je jeszcze bardziej. Zegarek trafia na siłownię, rower, bieżnię, do lasu i na wyjazd. Czasami zahaczy o drzwi, czasami o sprzęt treningowy. U mnie ekran po kilku miesiącach nadal wygląda bardzo dobrze i nie zauważyłam widocznych zarysowań.

Active 3 Premium ma również cztery fizyczne przyciski. To jeden z tych szczegółów, które początkowo mogą wydawać się mało istotne, ale podczas treningu szybko zaczyna się je doceniać. Spocone dłonie i ekran dotykowy nie zawsze są idealnym połączeniem. Fizyczny przycisk po prostu naciskamy i wiemy, że zadziała.

Próg mleczanowy, VO₂ max i analiza biegu

Amazfit Active 3 Premium: smartwatch rejestr treningu w aplikacji Zepp / fot. Dziewczyna Endorfina

Jedną z ciekawszych funkcji jest możliwość oszacowania progu mleczanowego oraz odpowiadającego mu tempa i tętna.

Próg mleczanowy to w dużym uproszczeniu poziom intensywności wysiłku, przy którym organizm zaczyna znacznie szybciej się męczyć. Dla biegacza jest to cenna informacja, ponieważ pomaga lepiej określić intensywność treningu.

Active 3 Premium wykorzystuje te dane razem z VO₂ max i strefami treningowymi. Podczas treningu możemy dzięki temu lepiej kontrolować intensywność i pilnować założonego tempa.

Amazfit Active 3 Premium analizuje między innymi:

  • tempo,
  • tętno,
  • kadencję,
  • moc biegową,
  • czas kontaktu z podłożem,
  • parametry techniki biegu,
  • VO₂ max,
  • obciążenie treningowe,
  • efekt treningu.
Amazfit Active 3 Premium – menu / fot. Dziewczyna Endorfina

Możemy również analizować postawę i ruch podczas biegu. Dla osoby, która lubi zaglądać po treningu do statystyk, jest tutaj naprawdę dużo materiału do analizy.

Oczywiście jest nie tylko bieganie. Amazfit Active 3 Premium obsługuje ponad 170 trybów sportowych, w tym trening siłowy, bieżnię, bieżnię mechaniczną, jazdę na rowerze czy treningi hybrydowe. Dostępne są także funkcje automatycznego rozpoznawania wybranych ćwiczeń siłowych.

Regeneracja – bo trening to nie wszystko

I tutaj dochodzimy do tematu, który moim zdaniem jest równie ważny jak sam trening. Regeneracja. Możemy mieć najlepszy plan treningowy na świecie, ale jeśli cały czas jesteśmy zmęczeni, śpimy po pięć godzin i dokładamy kolejne mocne jednostki, organizm w końcu powie „dość”.

Amazfit Active 3 Premium monitoruje między innymi:

  • jakość snu,
  • HRV,
  • obciążenie treningowe,
  • poziom zmęczenia,
  • czas potrzebny do regeneracji,
  • efekt treningu.

Do tego dochodzi BioCharge, który pomaga ocenić aktualny poziom energii. Dane dotyczące snu, treningu i codziennej aktywności są zbierane w jednym miejscu, dzięki czemu możemy lepiej zobaczyć, jak organizm radzi sobie z obciążeniem.

Co ciekawego? Funkcje Amazfit Active 3 Premium

Monitoring zużycia butów – mały detal, który polubiłam

Monitoring zużycia butów / aplikacja Zepp

W aplikacji Zepp znajdziemy funkcję zarządzania sprzętem. Możemy dodać swoje buty biegowe, a następnie przypisywać do nich kolejne treningi. Dzięki temu aplikacja pomaga śledzić, ile kilometrów pokonaliśmy w konkretnej parze i kontrolować jej zużycie.

Żeby dodać buty, w aplikacji Zepp przechodzimy do Profil → Mój sprzęt → Dodaj.

Oczywiście liczba przebiegniętych kilometrów nie jest jedynym wyznacznikiem zużycia obuwia. Znaczenie ma również nawierzchnia, sposób biegania czy indywidualna eksploatacja butów. Mimo to bardzo podoba mi się możliwość prowadzenia takiej historii w aplikacji. Po prostu nie muszę pamiętać, ile kilometrów zrobiłam w konkretnej parze.

Mapy offline – telefon może zostać w domu

Amazfit Active 3 Premium zawartość pudełka / fot. Dziewczyna Endorfina

Jedną z funkcji, które bardzo lubię w sportowych smartwatchach, jest możliwość zostawienia telefonu w domu.

Amazfit Active 3 Premium oferuje mapy offline i nawigację. Możemy również importować przygotowane wcześniej trasy, a następnie korzystać z nich bez konieczności trzymania telefonu w kieszeni. To świetne rozwiązanie podczas biegania w nowym miejscu, na wakacjach czy podczas dłuższej wycieczki.

Bateria – ile naprawdę wytrzymuje?

Producent deklaruje do 12 dni pracy przy typowym użytkowaniu. Oczywiście rzeczywisty czas zależy od ustawień i sposobu korzystania z zegarka. W moim przypadku na co dzień jest to bliżej 7–8 dni.

Co ważne, po kilku miesiącach nie zauważyłam wyraźnego pogorszenia czasu pracy. I to jest jedna z tych cech, które doceniam coraz bardziej.

Amazfit Active 3 Premium i dodatkowe akcesoria

Amazfit Helio Ring / materiały prasowe Amazfit

Active 3 Premium może współpracować również z dodatkowymi urządzeniami treningowymi. Możemy podłączyć między innymi pas do pomiaru tętna, miernik mocy biegowej czy akcesoria rowerowe.

Możemy również rozbudować ekosystem Amazfit o takie urządzenia jak Helio Ring czy Helio Strap. I tutaj zaczyna się robić ciekawie dla osób, które naprawdę chcą monitorować swój trening bardziej szczegółowo. Zegarek może być centrum całego systemu.

Czy po kilku miesiącach nadal jestem z niego zadowolona?

Pierwsze dni z nowym smartwatchem zawsze są trochę wyjątkowe. Po dłuższym użytkowaniu Amazfit Active 3 Premium wiem już, które jego zalety rzeczywiście mają dla mnie znaczenie, a które funkcje okazały się tylko ciekawostką.

Po kilku miesiącach bateria nadal jest jedną z największych zalet tego zegarka. Nie mam poczucia, że jej kondycja wyraźnie się pogorszyła, a przede wszystkim nie muszę codziennie myśleć o ładowaniu. Zegarek oczywiście nie wygląda już jak świeżo wyjęty z pudełka, ale po kilku miesiącach nadal prezentuje się bardzo dobrze. Koperta dobrze znosi codzienne użytkowanie, a pasek nie sprawia problemów.

Najbardziej cieszy mnie jednak stan ekranu. Szafirowe szkło faktycznie zdało egzamin – po kilku miesiącach nadal wygląda bardzo dobrze i nie dorobiło się widocznych zarysowań, mimo normalnego, codziennego użytkowania. Nie zauważyłam też pogorszenia działania fizycznych przycisków.

Amazfit Active 3 Premium system / fot. Dziewczyna Endorfina

Jeśli mam wskazać element, który wciąż nie jest idealny, będzie to GPS przy wysokiej zabudowie, rekreacyjnie jest ok. Kolejną rzeczą, która początkującego użytkownika może męczyć są rozbudowane funkcje, wokół których można się pogubić.

Tak naprawdę po kilku miesiącach użytkowania korzystam z codziennego monitorowania aktywności, treningów, analiz i GPS. Jeśli ktoś ma czas na zgłębianie pomiarów i zabawę funkcjami – zresztą bardzo ciekawymi – pewnie skorzysta z innych możliwości zegarka np. podcastów (zobacz jak włączyć podcast w smartwatchu Amazfit). To chyba naturalne – po kilku miesiącach zostają te możliwości, które faktycznie ułatwiają życie.

Amazfit Active 3 Premium – zalety i wady

Amazfit Active 3 Premium – trening / fot. Dziewczyna Endorfina

Co mi się podoba?

  • bardzo dobry ekran AMOLED,
  • szafirowe szkło,
  • stalowa koperta,
  • niska masa,
  • cztery fizyczne przyciski,
  • ponad 170 trybów sportowych,
  • rozbudowane funkcje biegowe,
  • próg mleczanowy,
  • VO₂ max,
  • Zepp Coach,
  • analiza regeneracji,
  • BioCharge,
  • monitorowanie zużycia butów,
  • bezpłatne mapy offline,
  • możliwość podłączenia zewnętrznych sensorów,
  • długa praca na baterii.

Co może przeszkadzać?

  • GPS nie jest idealny w trudnych warunkach,
  • brak dwupasmowego GNSS,
  • duża liczba danych może początkowo przytłaczać,
  • aplikacja Zepp wymaga chwili, żeby dobrze się w niej odnaleźć,
  • funkcje smart są mniej rozbudowane niż w smartwatchach nastawionych przede wszystkim na aplikacje i ekosystem telefonu.

Amazfit Active 3 Premium – dla kogo?

Amazfit Active 3 Premium: analiza snu / fot. Dziewczyna Endorfina

Moim zdaniem przede wszystkim dla osób, które chcą zacząć biegać bardziej świadomie. Nie tylko wyjść z domu i przebiec kilka kilometrów, ale stopniowo poprawiać tempo, wydolność i wytrzymałość. To również ciekawa propozycja dla bardziej doświadczonych biegaczy, którzy chcą mieć dostęp do większej liczby danych treningowych, analizować regenerację i korzystać z bardziej zaawansowanych parametrów.

Dobrze odnajdą się tutaj także osoby, które – tak jak ja – łączą bieganie z siłownią, rowerem czy innymi aktywnościami. Jeśli natomiast szukasz przede wszystkim smartwatcha z ogromną liczbą aplikacji, usługami Google i mocnym ekosystemem smart, są urządzenia, które lepiej spełnią takie oczekiwania.

Amazfit Active 3 Premium – czy po kilku miesiącach nadal jest premium?

Amazfit Active 3 Premium koperta / fot. Dziewczyna Endorfina

Po kilku miesiącach użytkowania odpowiedź brzmi: tak, ale z pewnymi zastrzeżeniami. „Premium” nie oznacza tutaj, że dostajemy smartwatch pozbawiony kompromisów. GPS mógłby być dokładniejszy, a osoby przyzwyczajone do rozbudowanych funkcji smart mogą odczuwać niedosyt.

Ale jeśli spojrzymy na niego przede wszystkim jak na zegarek sportowy, sytuacja wygląda bardzo dobrze. Mamy świetny ekran AMOLED, szafirowe szkło, stalową konstrukcję, długi czas pracy, mapy offline i naprawdę rozbudowany zestaw funkcji treningowych.

Najbardziej podoba mi się jednak to, że zegarek nie skupia się wyłącznie na tym, ile trenowaliśmy. Pokazuje również, jak trenowaliśmy i czy jesteśmy gotowi na kolejny trening. Do tego dochodzi monitoring zużycia butów, analiza regeneracji, Zepp Coach i możliwość korzystania z zegarka bez telefonu podczas części aktywności. I właśnie po kilku miesiącach użytkowania widzę, że nie są to funkcje dodane wyłącznie po to, żeby dobrze wyglądała specyfikacja. Z części korzystam regularnie.

Czy kupiłabym Amazfit Active 3 Premium?

Amazfit Active 3 Premium / fot. Dziewczyna Endorfina

Tak.

Gdybym dziś nie miała Amazfit Active 3 Premium i musiała kupić zegarek za własne pieniądze, zrobiłabym to ponownie. Nie dlatego, że jest idealny. Po prostu w tej cenie dostaję połączenie, które bardzo mi odpowiada: dobry ekran, wygodną konstrukcję, świetną baterię, dużo funkcji sportowych i możliwość analizowania treningu bez konieczności codziennego ładowania zegarka.

Jeżeli najważniejsze są dla Ciebie bieganie, trening, regeneracja, dane i rozwój, Amazfit Active 3 Premium zdecydowanie zasługuje na uwagę. Jeżeli natomiast najważniejsze są aplikacje, usługi smart i rozbudowany ekosystem telefonu, poszukałabym czegoś innego.

Po kilku miesiącach wiem jedno: Amazfit Active 3 Premium pomaga odpowiedzieć na pytanie: „Jak biegać mądrzej?” I dla osoby, która chce robić progres, to jest chyba najważniejsze.

Dziewczyna Endorfina

wcześniejsze wpisy

KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Wpisz swoje imię

poprzednie wpisy