Nie każdy, kto zakłada smartwatch sportowy, marzy od razu o maratonie, ultramaratonie czy zawodach HYROX. Jedni dopiero zaczynają się ruszać. Inni biegają kilka razy w tygodniu. Są też osoby, dla których trening jest już konkretnym planem, a zegarek ma być narzędziem pomagającym poprawiać wyniki. I właśnie dlatego wybór odpowiedniego smartwatcha potrafi być trudniejszy, niż się wydaje.
Amazfit ma w swojej ofercie kilka serii sportowych zegarków, które są skierowane do trochę innych użytkowników:
- Active,
- Bip,
- Cheetah,
- Balance
- T-Rex
Różnią się nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim przeznaczeniem. Do tego dochodzą Helio Ring i Helio Strap, czyli urządzenia, które mogą uzupełnić dane zbierane przez zegarek.
Która seria jest więc dla kogo?



Amazfit Active – dla osób, które chcą zacząć się ruszać
Seria Active została stworzona z myślą o osobach, które chcą po prostu wprowadzić więcej ruchu do swojego życia. Nie trzeba być biegaczem. Można zacząć od spacerów, treningów na siłowni, weekendowego biegania czy ćwiczeń w domu (zobacz mój test Amazfit Active).
To zegarki dla osób, które chcą poprawić kondycję, zdrowie i samopoczucie, ale niekoniecznie mają już konkretną dyscyplinę sportową. W tej serii znajdziemy jednak również model skierowany bardziej do biegaczy.
Active Max – aktywność bez jednej konkretnej dyscypliny
Active Max jest propozycją dla osób, które nie chcą ograniczać się do jednego sportu. Trochę biegania, siłowni, spacery, rower, może trening funkcjonalny. Czyli dokładnie to, co robią osoby, które chcą być aktywne, ale nie przygotowują się do konkretnych zawodów.
Active 3 Premium – kiedy bieganie zaczyna być czymś więcej
Tutaj sytuacja wygląda już trochę inaczej. Active 3 Premium jest przeznaczony dla osób, które chcą skupić się przede wszystkim na bieganiu. I nie chodzi tylko o zapisanie dystansu i tempa. Zegarek oferuje bardziej rozbudowane funkcje treningowe, między innymi analizę progu mleczanowego, VO₂ max, dane dotyczące regeneracji, Zepp Coach, mapy offline czy możliwość monitorowania zużycia butów.
To więc ciekawa propozycja dla osoby, która zaczyna biegać bardziej świadomie i chce stopniowo przechodzić od zwykłego „biegam” do „mam konkretny trening i chcę robić progres”.
Amazfit Bip – dla aktywnych od czasu do czasu

Seria Bip jest skierowana do użytkowników, dla których sport nie jest najważniejszą częścią życia. To osoby aktywne okazjonalnie. Czasami spacer, czasami rower, czasami trening. A czasami… po prostu kanapa. I też jest to w porządku.
W przypadku serii Bip większy nacisk położono na monitorowanie zdrowia i dobre samopoczucie, a nie na zaawansowane przygotowanie sportowe. To dobry kierunek dla osoby, która chce mieć smartwatch monitorujący podstawową aktywność i parametry zdrowotne, ale nie potrzebuje rozbudowanych narzędzi treningowych.
Amazfit Cheetah – dla ambitnych biegaczy

Jeżeli zaczynamy mówić o osobach, które mają już konkretne cele sportowe, pojawia się seria Cheetah (zobacz moją recenzję Amazfit Cheetah). I choć są to zegarki dla ambitnych i zaawansowanych biegaczy, a ja takim nie jestem, to nie ukrywam, że Amazfit Cheetah jest moim ulubionym zegarkiem z oferty, który noszę codziennie, a w wymagających warunkach zakładam Amazfit T-Rex.
Tutaj nie chodzi już tylko o to, żeby być aktywnym. Chodzi o wynik. Lepszy czas na 5 km. Szybsze 10 km. Półmaraton. Maraton. A w przypadku bardziej doświadczonych zawodników również długie biegi i ultramaratony. Nie jestem zawodową biegaczką, ale Cheetah ma szczególne miejsce w moim rankingu 🙂 Po prostu go uwielbiam.
Cheetah ma być narzędziem dla osoby, która ma już doświadczenie startowe i chce jeszcze lepiej analizować trening oraz przygotowanie do zawodów. To seria dla tych, którzy w swoim sportowym CV mogą już pochwalić się mocnymi startami na różnych dystansach.
Amazfit rozwija ją również pod kątem biegów górskich. Dobrym przykładem jest Cheetah 2 Ultra, który otrzymał kolejne funkcje nawigacyjne i usprawnienia GPS skierowane właśnie do biegaczy górskich.
Amazfit Balance – kiedy trening jest bardziej wszechstronny

Balance to propozycja dla osób, które nie chcą wybierać między treningiem wytrzymałościowym a siłowym. Ta seria jest kierowana między innymi do miłośników sportów hybrydowych, takich jak HYROX. I trudno się temu dziwić. HYROX wymaga połączenia biegania z ćwiczeniami siłowymi i funkcjonalnymi. Nie wystarczy więc mieć dobrej kondycji albo dużej siły. Trzeba mieć jedno i drugie.
Balance sprawdzi się również u osób, które regularnie wykonują treningi wytrzymałościowe, ale jednocześnie uzupełniają je siłownią czy treningiem funkcjonalnym. Jeżeli właśnie tak wygląda Twój tydzień treningowy, seria Balance może być bardziej naturalnym wyborem niż typowo biegowy Cheetah.
Amazfit T-Rex – góry, trudne warunki i HYROX

T-Rex to seria dla osób, które potrzebują od zegarka czegoś więcej niż tylko dobrego monitora treningowego. To sprzęt skierowany do entuzjastów sportów górskich, w tym biegów typu UTMB czy alpinizmu. Ale na tym możliwości T-Rexa się nie kończą.
Seria jest również kierowana do osób wykonujących treningi hybrydowe, łączące: wytrzymałość, trening funkcjonalny, siłę. Dlatego T-Rex może być również ciekawą propozycją dla zawodników HYROX. To trochę inna filozofia niż w przypadku Cheetaha. Cheetah to przede wszystkim bieganie i wynik. T-Rex to wymagające środowisko i wszechstronny trening.
Jeżeli regularnie biegasz po górach, trenujesz siłowo i funkcjonalnie, a do tego potrzebujesz wytrzymałego zegarka, właśnie tutaj warto zacząć poszukiwania.
Helio Ring – regeneracja na pierwszym miejscu

Amazfit rozwija również urządzenia, które mogą współpracować z zegarkami. Jednym z nich jest Helio Ring. To inteligentny pierścień, którego głównym zadaniem jest monitorowanie regeneracji. Może więc stanowić uzupełnienie zegarka, szczególnie dla osób, które chcą dokładniej obserwować sen, odpoczynek i gotowość organizmu.
Nie każdy potrzebuje kolejnego urządzenia na palcu. Ale jeśli ktoś naprawdę lubi analizować dane dotyczące regeneracji, Helio Ring może być ciekawym elementem całego ekosystemu.
Helio Strap – kiedy chcemy więcej danych z treningu
Drugim dodatkiem jest Helio Strap. Tutaj nacisk położono nie tylko na regenerację, ale również na trening. Opaska może wspierać dokładność i stabilność pomiarów, a dane mogą być następnie wykorzystywane razem z informacjami zbieranymi przez kompatybilny zegarek Amazfit.
To rozwiązanie dla osób, które chcą wejść jeszcze głębiej w analizę treningu, ale niekoniecznie chcą korzystać wyłącznie z sensora znajdującego się na nadgarstku.
Amazfit – którą serię wybrać?



Jeżeli miałabym bardzo krótko podsumować cały podział, wyglądałoby to tak:
- Bip – chcesz być aktywny od czasu do czasu i przede wszystkim monitorować zdrowie.
- Active – chcesz zacząć regularnie się ruszać i poprawić swoją kondycję.
- Active 3 Premium – zaczynasz traktować bieganie bardziej poważnie i chcesz mieć więcej danych treningowych.
- Balance – łączysz wytrzymałość, siłę i trening funkcjonalny, np. przygotowujesz się do HYROX.
- Cheetah – jesteś ambitnym biegaczem i zależy Ci na wynikach oraz zaawansowanej analizie treningu (chociaż mój przykład dowodzi temu, że Cheetah jest dla każdego).
- T-Rex – kochasz góry, trudne warunki i wszechstronny trening, a zegarek ma być naprawdę odporny.
- Helio Ring – chcesz skupić się przede wszystkim na regeneracji.
- Helio Strap – zależy Ci na dodatkowym wsparciu podczas treningu i dokładniejszych danych.
I właśnie taki podział podoba mi się w ofercie Amazfit. Nie ma jednego zegarka, który próbuje być wszystkim dla każdego. Zamiast tego możemy zacząć od prostszego modelu, a wraz ze wzrostem naszych sportowych ambicji przejść do bardziej zaawansowanej serii. Bo przecież nie każdy, kto dzisiaj zakłada buty do biegania, jutro musi zapisywać się na ultramaraton. Najważniejsze jest znaleźć sprzęt dopasowany do tego, jak naprawdę trenujemy.

