RECENZJE

JBL Under Armour True Wireless Flash X okiem sportowca amatora

Nowe słuchawki od znanej sportowej marki i technologią JBL nie mogły pozostać niezauważone przez maniaków zarówno sportowych, jak też audio. Jak wyglądają, czym się wyróżniają oraz czy zdały egzamin podczas biegania i treningu dynamicznego? Sprawdzamy.

Flash X są słuchawkami całkowicie odcinającymi nas od rzeczywistości zewnętrznej, głosy innych osób, hałasy i dźwięki otoczenia nie istnieją. Dzięki temu możemy skupić się tylko na sobie i dystansie, który chcemy pokonać, albo serii powtórzeń jaką zaplanowaliśmy wykonać.

Under Armour A True Wireless Flash X co w zestawie?

Słuchawki na rynku polskim dostępne są wyłącznie w oficjalnym sklepie producenta, a ich koszt to 769 zł. W zestawie otrzymamy słuchawki, bardzo fajne, eleganckie i niezwykle wytrzymałe etui ładujące (amelynowe to jest, nie pomalujesz tego), kabel USB oraz zestaw wkładek Sport Flex Fit, a także papierologię.

Kiedy otworzymy pudełko w oczy rzuci się nam z pewnością etui. Solidne, eleganckie i relatywnie ciężkie. W środku kryją się słuchawki, a ich sparowanie z telefonem odbywa się automatycznie. Telefon wykrywa je bez problemu, nie jest to oczywiste, ale szczególnie ważne, kiedy chcemy rozpocząć nasz trening i na zabawę ze słuchawkami i telefonem nie mamy ochoty. Słuchawki łączymy przez Bluetooth więc jeśli klikniemy w telefonie dobrze znaną ikonkę, telefon wykryje słuchawki błyskawicznie.

Wyjmujemy je i … łał! Mają ciekawy, ergonomiczny kształt, który wpływa na ich stabilną pozycję w uchu. Nie są to małe słuchawki, ale przy właściwie dobranej końcówce sprytnie i niepostrzeżenie potrafią wślizgnąć się do środka ucha i wypełnić jamę. Pasują nawet do małych uszu. Wypustek muszli słuchawki niczym haczyk przyczepia się do wewnętrznej części małżowiny usznej, dzięki czemu nawet potrząsając głową trudno jest ją wyrzucić z środka.

Flash X cechy

Po aplikacji słuchawek zadziwia poziom wyciszenia szumów i hałasów. Jeśli lubimy mieć kontakt z otoczeniem nie są to dobre słuchawki dla nas, ponieważ zamiast ludzi i głośności własnego oddechu będziemy słyszeć przepływającą krew i rosnące ciśnienie, co może z czasem męczyć i powodować pewną frustrację czy dyskomfort.

Biegając na powietrzu nie słychać samochodów, nadjeżdżającego i dzwoniącego na nas roweru czy zwyczajnego cześć, kiedy ktoś do nas krzyczy. Jeśli nie lubimy alienacji możemy skorzystać z opcji Ambient Aware i czary mary kontakt z otoczeniem powraca. Rozwiązanie to sprawia, że słyszalność dźwięków z otoczenia jest wyraźniejsza a ich słyszalność lepsza.

Z drugiej strony odseparowanie daje nam możliwość całkowitego skupienia się na treningu oraz wyeliminowania rozpraszaczy. Na siłowni nie wiemy czy wydawane przez nas i innych dźwięki sapania są głośne czy jeszcze w normie. Ćwiczysz z partnerem? Żaden problem. Słuchawki posiadają opcję TalkThru, dzięki której muzyka jest ściszana a mowa wzmacniana. Kto, co lubi.

Brzmienie słuchawek jest jasne i przejrzyste, nie ma w nich zamulacza i przytłaczającego basu, dźwięk jest nowoczesny, ale nie rani uszu swą ostrością i nadmierną wyrazistością. Dla osób przyzwyczajonych do klasycznych brzmień może brakować przestrzeni oraz przyjemnego dla ucha ciepła dźwięku, choć myślę, że nawet miłośnicy niskich częstotliwości znajdą w nich coś atrakcyjnego a brak ulubionych pasm zrekompensuje im dynamika brzmienia.

Słuchawki są wodoodporne i bardzo dobrze odprowadzają pot. Nosi się je wygodnie, a uszy się nie pocą, co jest udręką słuchawek nausznych, nawet tych pokrytych przyjemną w dotyku, wysokiej jakości gąbką jak w przypadku słuchawek Fresh and Rebel.

Na stronie producenta możemy przeczytać o czasie pracy słuchawek na jednym ładowaniu, który wynosi… aż 50h!!! Trudno powiedzieć, ile jest w tym prawdy, ale godzinny trening nie zmienił poziomu naładowania baterii, który nieustannie pokazywał 100%.

JBL UA True Wireless Flash X 
na treningu

Dzięki swojej budowie słuchawki porządnie trzymają się w uchu i nieźle wypadają podczas uprawiania sportu. Problemem słuchawek sportowych oczywiście nie jest trening siłowy, którego tempo jest wolne, ale aktywność dynamiczna.

Ćwiczenia siłowe, przysiady, wyciskania sztangi leżąc, ale też martwe ciągi, podczas których pozycja naszej głowy ulega obniżeniu nie sprawiają żadnych trudności dla produktu Under Armour. Muszle słuchawek niezmiennie znajdują się na właściwym miejscu, nie trzeba ich poprawiać, dociskać czy przekręcać. Wszystko gra.

Większym wyzwaniem dla słuchawek sportowych True Wireless Flash X by JBL okazuje się trening CrossFitowy, ale nie oznacza to, że taki test kończy się dla nich niepowodzeniem.

Żwawe tempo, zmienność wykonywanych ćwiczeń, rotacja ułożenia ciała i szybkie ruchy głową sprawiły, że słuchawki dwa razy podczas treningu wypadły mi z uszu. Jest to naprawdę niezły wynik, ponieważ z ćwiczeniem padnij-powstań mało który produkt sobie radzi, a słuchawki Under Armour pozostały na swoim miejscu, ale niespodziewanie wysunęły się przy push pressach (czyli tzw. wyciskopodrzutach).

W bieganiu sprawdzają się bez zarzutu. Tempo tlenowe czy anaerobowe jest dla nich bez znaczenia. Precyzyjnie zaaplikowane nie ruszają się, co daje nam komfort i wygodę. Wkurza i rozprasza kiedy, co jakiś czas w trakcie pokonywania kolejnego kilometra słuchawki przypominają o sobie i śliskie od potu wysuwają się. Słuchawki Under Armour nie dają o sobie znać i są towarzyszem bezproblemowym.

Jeśli szukasz słuchawek gwarantujących spokój na treningu, Flash X Cię nie zawiodą, ale kiedy nie lubisz bezwzględnej ciszy, która w życiu nie jest codziennością (przyzwyczajeni jesteśmy do dźwięków otoczenia) i może powodować wzrost ciśnienia, stan napięcia czy lęku, możesz mieć problem z przyzwyczajeniem się do takiego typu słuchawek i przezwyciężeniem dyskomfortu, jaki mogą powodować. Wtedy warto sięgnąć po rozwiązanie TalkThru oraz Ambient Aware albo spróbować słuchawek o innej konstrukcji.

Similar Posts